Siedziba NOSPR


Żadna licząca się w świecie orkiestra nie ma odwagi pominąć w swych planach koncertowych tego miasta. Co więcej, stało się coś, co jeszcze przed kilkoma laty było wprost niewyobrażalne: najznakomitsi ze znakomitych wręcz mijają się w drzwiach nowoczesnego budynku NOSPR w Katowicach.
Das Orchester

Muzyczna duma narodowa.
Forbes 

 

Czarny diament ze Śląska

 

Niektórym przypomina bryłę węgla, innym ogromny okręt, którego burty pną się aż po dach. Wielka sala koncertowa to serce siedziby NOSPR zaprojektowanej przez katowicką pracownię Konior Studio.  

Najpierw są wysokie ceglane filary. Jeden obok drugiego, na pozór surowe i nieme, ale wystarczy się zbliżyć, żeby odkryć architekturę pełną niuansów, dającą się czytać jak partytura. Przynoszącą coraz to nowe zaskoczenia.

Przyjrzyjcie się ścianom, przesuńcie po nich dłonią. Cegły na powierzchni filarów są chropowate, wypalone tradycyjną metodą w XIX-wiecznym piecu, a we wnękach jaskrawoczerwone i gładkie, jak w oknach familoków na Nikiszowcu, na najsłynniejszym tutejszym zabytkowym górniczym osiedlu.

Wieczorami spomiędzy filarów sączy się światło, błyskają we wnętrzu kryształowe żyrandole. To obietnica zupełnie innego świata, który czeka w środku. Wchodzący trafiają do przestronnego, zalanego światłem atrium o białych ścianach. W jego centrum umieszczono monumentalną, ciężką bryłę z barwionego na czarno surowego betonu, kryjącą wielką salę koncertową.

A jednak inspirowana skrzypcami Stradivariusa sala urzeka swoim kameralnym charakterem. Ciepłe światło, wygodne aksamitne fotele, balkony biegnące płynną linią, wszechobecne szlachetne drewno w różnych odcieniach – to wszystko sprawia, że zarówno muzycy, jak i słuchacze od pierwszego momentu czują się tutaj jak u siebie. To nie jest przestrzeń, która ma imponować swoim kostiumem. To sala, którą można pokochać.

Stanowi połączenie klasycznego „pudełka” (ze sceną i widownią ulokowanymi naprzeciwko siebie) oraz układu winnicowego, w którym publiczność otacza scenę ze wszystkich stron. Takie rozwiązanie stwarza wrażenie niezwykłej bliskości między artystami i melomanami, a jednocześnie służy budowaniu znakomitej akustyki sali.

Siedziba NOSPR to tak naprawdę budynek w budynku. Wzdłuż zewnętrznych ścian rozlokowano m.in. garderoby, sale prób, studia nagraniowe, a nawet mały hotel. Mieści się tu również restauracja, sklep muzyczny i kameralna sala koncertowa na 300 miejsc. Zewnętrzny pierścień wraz z atrium zapewnia znajdującej się w sercu założenia sali koncertowej dodatkową izolację od miejskiego hałasu.

Wokół budynku rozciąga się ogród z amfiteatrem, fontannami, zabawkami muzycznymi i labiryntem z grabu. Taki gatunek głównemu projektantowi budynku Tomaszowi Koniorowi doradził sam Krzysztof Penderecki, zapalony dendrolog. To właśnie maestro Penderecki, przewodniczący Rady Programowej NOSPR, był inicjatorem wzniesienia nowej siedziby orkiestry, pierwszej zaprojektowanej specjalnie na jej potrzeby.

 

Akustyka

 

Sala NOSPR jest wspaniała – to jedna z nielicznych sal koncertowych na świecie, których akustyka wydobywa ze złożonej całości orkiestry każdy niuans barwy poszczególnych instrumentów
BACHTRACK

Każdy, kto tu przyjdzie, zobaczy coś, czego nie ma nigdzie na świecie
Yasuhisa Toyota

(…) dźwięk był tak czysty. Mogłem wszystko usłyszeć, wszystko brzmiało przejrzyście
Mariss Jansons

 

Ta sala jest wyzwaniem

 

Inny wielki przyjaciel NOSPR Krystian Zimerman mawia, że tak naprawdę jego podstawowym instrumentem nie jest wcale fortepian, tylko sala koncertowa. A katowicka sala brzmi doskonale.

To Krystian Zimerman przedstawił Tomasza Koniora Yasuhisie Toyocie z Nagata Acoustics, cieszącemu się opinią jednego z najlepszych akustyków na świecie. Nagata Acoustisc mają swój udział w powstaniu Suntory Hall w Tokio, Walt Disney Concert Hall czy Elbphilharmonie w Hamburgu. Słyną z tego, że przy projektowaniu akustyki nie zdają się wyłącznie na komputerowe symulacje, ale budują też trójwymiarowe modele akustyczne sal. Ten zbudowany dla Katowic, w skali 1:10, w najmniejszych detalach odzwierciedlał nie tylko układ sali, ale też rodzaje, a nawet faktury wybranych przez projektanta materiałów. To wszystko po to, żeby precyzyjnie określić, jak będzie rozchodził się w niej dźwięk.

Sala NOSPR ma regulowaną akustykę. System ruchomych kurtyn, plafon nad sceną i boczne ściany o pofalowanej powierzchni pomagają redukować niepożądane zjawiska akustyczne. Tutaj każdy element – począwszy od układu sali, przez dobór materiałów, po starannie zaprojektowane najdrobniejsze nawet elementy wystroju – podporządkowany jest brzmieniu. Dzięki temu słychać każdą nutę płynącą ze sceny i każdy szelest z widowni. To miejsce jest wyzwaniem dla obu stron.

Sala koncertowa NOSPR uznawana jest obecnie za jedną z najlepszych pod względem akustycznym sal koncertowych na świecie. 

 

Siedziba NOSPR w liczbach:

- 820 dni projektowania

- 897 dni budowy

- 415 posadzonych drzew

- 99,3 x 61,6 x 28,05 m – długość, szerokość i wysokość budynku

- 80 pylonów elewacji

- 419 pomieszczeń

- 312 m2 – powierzchnia estrady w sali koncertowej

- 18,4 m – poziom ostatniego rzędu najwyższego balkonu

- 51 m – odległość ostatniego rzędu widowni od estrady

- 1800 foteli w sali koncertowej

- 1 października 2014 roku – koncert inauguracyjny NOSPR w nowej siedzibie

 

Architekt Tomasz Konior o projekcie

Gdy na papierze pojawia się pierwsza kreska / tekst Ewy Niewiadomskiej o siedzibie NOSPR