Recital mistrzowski / Magdalena Lisak / Stefka Perifanova

Sala kameralna
niedziela
14 stycznia 2018 | godz. 18:00
Recital mistrzowski / Magdalena Lisak / Stefka Perifanova

Program

Wolfgang Amadeus Mozart – Sonata C-dur KV 521

Fryderyk ChopinWariacje D-dur na temat pieśni T. Moore’a wg włoskich melodii ludowych, op. posth.

Franz Schubert

Rondo D-dur Notre amitié est invariable D 608

Dwa marsze charakterystyczne C-dur op. posth. 121

Henryk Mikołaj Górecki

Toccata op. 2 nr 2

Pięć utworów op. 13

Maurice RavelRapsodia hiszpańska

Utwory na cztery ręce pisał Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791) już jako dziecko. Wykonywał je wraz z siostrą, Nannerl, podczas podróży po całej muzycznej Europie, u boku dumnego ojca. Sonata C-dur KV 521 (1787) jest ostatnim jego dziełem w tym gatunku. Pisał je dla swych uczennic, przestrzegając uprzejmie, że są „dość trudne”. Inaczej niż zwykle, obie partie są równorzędne. Określenia zawarte w partyturze – cembalo primo i cembalo secondo – świadczą o tym, iż Mozart dopuszczał (zalecał?) wykonanie na dwóch fortepianach.

Spośród wielkich kompozytorów nikt nie napisał tyle dzieł na cztery ręce, co Franciszek Schubert (1787-1828). Wiele z nich to utwory wielkiej wagi. Inne – lżejsze, ale nie mniej wartościowe – są przykładem towarzyskiego Biedermeieru. Należą do najbardziej osobistych rozdziałów tej twórczości. Wykonywał je Schubert ze swoimi uczennicami, i wlewał w nie całe swoje nieśmiałe serce. Rondo D-dur (1818) zyskało podtytuł Notre amitié est invariable („Nasza przyjaźń jest niezmienna”) już pośmiertnie, z inicjatywy wydawcy, zapewne z powodu krzyżujących się rąk wykonawców pod koniec utworu – pogodnego, choć przesłoniętego lekkim woalem melancholii. Dwa marsze charakterystyczne (1826?) mają typową dla tego gatunku formę potpourri – „składanki” wyśmienitych muzycznych pomysłów, w tonie euforycznym.    

Wariacje D-dur na temat pieśni T. Moore’a wg włoskich melodii ludowych (1824-26) to cudem ocalałe, młodzieńcze dziełko Fryderyka Chopina (1810-1849), w którym mierzył się on z wariacjami na ten sam temat Ferdynanda Riesa (1784-1838), najwybitniejszego ucznia Beethovena.

Dwa utwory Henryka Mikołaja Góreckiego (1933-2010), mimo bliskości dat powstania, dzieli estetyczna przepaść. Toccata op. 2 (1955) to wzorowana na Bartóku „muzyka z krwi i kości” – surowa, szorstka, ale utrzymana w formach neoklasycznych. W Pięciu utworach op. 13 (1959) panuje już estetyka powojennej awangardy: to sieć punktów (i klasterów) rozsypanych w przestrzeni wedle matematycznego porządku. Ale nawet w tym języku Górecki potrafi uzyskać wielką skalę ekspresji, co odróżnia go od Pierre’a Bouleza, którego Structures (1951) na dwa fortepiany były tu zapewne wzorem.

Mało kto pamięta, że znana dziś przede wszystkim w wersji orkiestrowej Rapsodia hiszpańska (1907) pierwotnie przeznaczona była na dwa fortepiany. Jej zaczynem stała się młodzieńcza Habanera (1895), uzupełniona trzema pozostałymi ogniwami. Maurice Ravel (1875-1937), urodzony w Kraju Basków, daje tu genialny obraz swej ojczyzny.

Marcin Trzęsiok

Wykonawcy

Ceny biletów

15 zł