NOSPR / Krzysztof Penderecki

Sala koncertowa
piątek
9 marca 2018 | godz. 19:30
NOSPR / Krzysztof Penderecki

Program

Giuseppe VerdiMessa da requiem (72')

 

Przed koncertem, o godz. 18.45 Towarzystwo Przyjaciół NOSPR zaprasza do sali kameralnej na spotkanie z Ewą Kafel, która omówi wykonywane tego wieczoru utwory.

Zaczynem Messa da Requiem (1874) Giuseppe Verdiego (1813–1901) była część finałowa, Libera me, skomponowana po śmierci Gioacchina Rossiniego (1792–1868). Verdi zaproponował wówczas, by kilkunastu kompozytorów włoskich oddało hołd twórcy Cyrulika sewilskiego, tworząc „patchworkowe” requiem. Rzecz nie doszła jednak do skutku. Kilka lat później powrócił do tych planów, poruszony śmiercią uwielbianego poety i powieściopisarza Alessandra Manzoniego (1785–1873). Choć niechętny oficjalnym uroczystościom, dla Manzoniego zrobił wyjątek: zaproponował władzom Mediolanu, że napisze requiem, jeśli miasto zorganizuje uroczystości upamiętniające pierwszą rocznicę śmierci Manzoniego. W tę nową kompozycję włączył zrewidowaną wersję Libera me.

Wszystkie historycznie istotne msze żałobne XIX wieku (Berlioza, Verdiego, Faurégo, Dvořáka) wykraczają poza ramy liturgii. Są utworami koncertowymi i okolicznościowymi, które spłynęły spod piór kompozytorów luźno tylko związanych z chrześcijaństwem. Nie inaczej jest w przypadku Requiem Verdiego, pełnego efektów dramatycznych, wręcz teatralnych (np. trąby Sądu Ostatecznego, otaczające scenę w Tuba mirum). Co więcej, Verdi wprowadza głosy żeńskie (dwa soprany solo i głosy chóralne), wbrew dekretom, które zakazywały wówczas kobietom śpiewania podczas liturgii w Kościele katolickim. Zrozumiałe, że zarzucano Verdiemu skomponowanie „opery w sutannie” (coś jest na rzeczy, skoro współczesne teatry operowe decydują się coraz częściej na inscenizację tego dzieła). Ale Verdi uwzględnił w nim także niektóre tradycje muzyki kościelnej, np. w wielkiej fudze Sanctus. Świeckie czy sakralne? A może to pytanie jest niewłaściwie postawione? „Jedynie geniusz mógł napisać to dzieło” – powiedział Johannes Brahms. Podobnego zdania jest Krzysztof Penderecki, z upodobaniem dyrygujący utworem.

Marcin Trzęsiok

Dyrygent

Wykonawcy

Aga Mikolaj sopran
Janina Baechle mezzosopran
Tuomas Katajala tenor
Nicholas Söderlund bas

Ceny biletów

60 zł 50 zł 45 zł 40 zł

Abonament