NOSPR kameralnie

Sala kameralna
czwartek
23 lutego 2017 | godz. 19:30
NOSPR kameralnie

Program

Ludwig van Beethoven - Sonata na róg i fortepian F-dur op. 17    

Witold Lutosławski - Partita na skrzypce i fortepian

György Ligeti - Trio na skrzypce, róg i fortepian Homage à Johannes Brahms   

Sonatę F-dur op. 17 skomponował Beethoven w 1800 r. dla czeskiego wirtuoza gry na rogu, Jana Václava Sticha, który posługiwał się pseudonimem Giovanni Punto. Jej prawykonanie stało się okazją do pierwszego występu tego znakomitego muzyka w Wiedniu po wielu latach jego nieobecności w tym mieście. W tym czasie Beethoven był jeszcze mało znany poza austriacką stolicą. Po zaprezentowaniu tego utworu przez Punto i Beethovena w Pescie,  w prasie węgierskiej recenzent tak podsumował swoje wrażenia: "Kto to jest ten Beethoven? Jego nazwisko nie jest znane. Oczywiście - Punto jest bardzo dobrze znany!"

Sonata przeznaczona została na naturalny róg (róg francuski), dlatego też przeważają w jego partii motywy fanfarowe, oparte na szeregu alikwotowym, które dopiero uzupełnione partią fortepianu tworzą myśl muzyczną. Na finał Beethoven nie wybrał typowego dla utworów waltorniowych idiomu "myśliwskiego", lecz bardziej śpiewną melodię o charakterze gawota, z równorzędnym udziałem obu wykonawców, a całości nadał formę ronda. Aby zwiększyć liczbę potencjalnych nabywców, sam kompozytor opracował też wersję wiolonczelową głosu waltorniowego

 

Partita należy do najwybitniejszych dzieł Lutosławskiego. Powstała w 1984 roku na zamówienie skrzypka Pinchasa Zukermana (por. koncert Royal Philharmonic Orchestra 8.02.2017 w NOSPR), wówczas dyrektora St. Paul Chamber Orchestra. Tytuł utworu i jego budowa nawiązuje do tradycji barokowej. Dzieło w krótkim czasie zasiliło podstawowy repertuar skrzypcowy, a kiedy 4 lata później kompozytor usłyszał swoją kompozycję w znakomitym wykonaniu Anne-Sophie Mutter, sporządził z myślą o niej wersję Partity na skrzypce i orkiestrę.

Dla kompozytora utwór ten oznaczał powrót do instrumentów młodości. Na obu, a zwłaszcza na fortepianie, grywał aż do pierwszych lat powojennych, na oba też wcześniej komponował. Teraz jednak dla wyrażenia różnorodnych emocji i nastrojów posłużył się bardziej nowoczesnym językiem dźwiękowym (ruch półtonowy z pominięciem zasad tonalnych, pochody ćwierćtonowe, wieloplanowość rytmiczna, częste zmiany metrum, upodobanie do dźwięków repetowanych i do glissand), a w partii skrzypiec zasadnicze części oddzielił od siebie fragmentami ad libitum (improwizowanymi kadencjami).  

 

Trio Ligetiego  miało swoją premierę 7 sierpnia 1982 roku. Od ukończenia skrajnie eklektycznej opery Le Grand macabre w 1977 roku kompozytor przeżywał kilkuletni kryzys twórczy. Jak wielu twórców przed nim zaczął szukać inspiracji w historii muzyki (zainteresował się formą chaconny i passacaglii), w muzyce innych kultur (przede wszystkim w muzyce perkusyjnej Afryki Subsaharyjskiej) i w badaniach nad istotą fraktali w matematyce.  Swoją inwencję skoncentrował na rytmie - badał różne konfiguracje złożonych przebiegów metro-rytmicznych. W 1980 r. zwrócił także uwagę krytyków na dokonania amerykańskiego kompozytora-emigranta,  Conlona Nancarrowa (1912 -1997) w zakresie wielowarstwowości rytmu, zbieżne z jego zainteresowaniami. 

W Triu na skrzypce, róg i fortepian Ligeti zrealizował pomysł, aby linia melodyczna przeznaczona dla każdego z instrumentów miała własny rysunek rytmiczny, całkowicie niezależny od pozostałych głosów kompozycji. Można momentami odnieść wrażenie, że każdy z wykonawców gra inny utwór.  Swoje dzieło Ligeti napisał w hołdzie dla Johannesa Brahmsa w 150. rocznicę jego urodzin. Nawiązał, co istotne, do aury brzmieniowej jego Tria op. 40 (1865), zwłaszcza w części finałowej o charakterze lamentu. Przewodni motyw kompozycji przypomina natomiast początek Sonaty Les Adieux Ludwiga van Beethovena. [Aleksandra Konieczna]

 

Wykonawcy

Ceny biletów

10 zł