Recitale mistrzowskie

Sala kameralna
sobota
18 marca 2017 | godz. 19:30
Recitale mistrzowskie

Program

Francis Poulenc – Sonata na klarnet i fagot FP 32

Paul Hindemith – Sonata na fagot i fortepian

Francis Poulenc – Sonata na klarnet i fortepian FP 184

Michaił Glinka – Trio d-moll Patetyczne na klarnet, fagot i fortepian

Ludwig van Beethoven – Septet Es-dur op. 20 (transkrypcja kompozytora na klarnet, fagot i fortepian)

Francis Poulenc (1899-1963), choć do nowatorów nie należał, świetnie wyczuwał puls epoki: ironię à la Cocteau, neoklasycyzm, a w późnej twórczości – niespodziewane tony poważne i religijne. Członek „Grupy Sześciu”, czerpał pełnymi garściami z tradycji francuskiej. Ale najważniejszy wpływ, jaki przyjął, pochodził od Igora Strawińskiego. Słychać to wyraźnie we wczesnej Sonacie na klarnet i fagot op. 32 (1922, rew. 1945), jednej z trzech „małych sonat”, o których wyrażał się później z pewnym lekceważeniem – co nie przeszkodziło mu dokonać, po latach, rewizji. Pełno tu zabawnych dysonansów i komicznego kontrapunktu, w hołdzie dla Jana Sebastiana… Poświęcona pamięci innego członka Les Six, Arthura Honneggera, a napisana na zamówienie Benny Goodmana Sonata na klarnet i fortepian op. 184 (1962) jest ostatnim dziełem Poulenca. Sporo w niej dowcipu i witalności, ale dominuje nostalgia. Nie należy jej chyba wiązać zbyt pochopnie z przeczuciem śmierci, mimo że podczas prawykonania towarzyszył Goodmanowi, zastępując zmarłego nagle Poulenca, Leonard Bernstein.

Sonatę na fagot i fortepian (1938) pisał Paul Hindemith (1895-1963) w czasie, kiedy opuszczał Europę dla Ameryki. Niewielka, dwuczęściowa (z częścią drugą syntetycznie łączącą trzy wewnętrzne rozdziały), stanowi ona przykład krystalicznie czystego neoklasycyzmu Hindemitha, którego zasady zostały wyłożone w traktacie Unterweisung im Tonsatz („Instruktaż kompozycji”, 1937).

Michaił Glinka (1804-1857), ojciec muzyki rosyjskiej, znany jest przede wszystkim z oper i efektownych dzieł symfonicznych. Rzadko wykonywane Trio „Patetyczne” (1832) powstało podczas studiów kompozytorskich w Mediolanie, stąd operowy nieco charakter tematów. Ujęte jest w formę dość niezwykłą: pierwsze trzy części następują po sobie bezpośrednio, jedynie skromny finał został wydzielony cezurą. W partyturze wpisał Glinka: „Miłość znam tylko poprzez ból, jaki sprawia”. Dość lekki charakter muzyki nie całkiem odpowiada tej uwadze.    

Septet Es-dur op. 20 (1800) był za życia Ludwika van Beethovena (1770-1827) jedną z najpopularniejszych jego kompozycji, co tłumaczy pojawienie się jego licznych wersji. Sześcioczęściowy układ wskazuje na pokrewieństwo z gatunkami lżejszymi – serenadą i divertimentem, co okazuje się mylące, bo Septet jest partyturą ambitną. Po prawykonaniu w Pałacu Schwarzenbergów miał Beethoven powiedzieć: „Das ist meine Schöpfung”. Wypowiedź dwuznaczna: „To jest moje dzieło” – „To jest moje… Stworzenie świata”. Jak szybko poczuł się Beethoven równy swemu nauczycielowi, Józefowi Haydnowi!
[Marcin Trzęsiok]

Wykonawcy

Paul Meyer (klarnet), Gilbert Audin (fagot), Eric le Sage (fortepian)

Ceny biletów

40 zł