Kwartet Śląski / Piotr Szymyślik / Wajnberg w Polsce

Sala kameralna
sobota
1 grudnia 2018 | godz. 18:00
Kwartet Śląski / Piotr Szymyślik  / Wajnberg w Polsce

Program

Mieczysław WajnbergVIII Kwartet smyczkowy

Krzysztof Penderecki
Kwartet na klarnet i trio smyczkowe
II Kwartet smyczkowy

Henryk Mikołaj Górecki II Kwartet smyczkowy „Quasi una fantasia”

 

Jednoczęściowy VIII Kwartet c-moll op. 66 (1959) Mieczysława Wajnberga (1919-1996) to kolaż nostalgicznych wspomnień: z echem gry żydowskich skrzypków, z rytmami frejlacha (tańca popularnego wśród środkowoeuropejskich Żydów) oraz oberka. Pojawia się też motyw, który później zacytowany zostanie w operze Idiota, gdzie towarzyszyć mu będą mu słowa: „Czemu płaczesz? Powinieneś się śmiać jak ja. Czas goi najcięższe rany. Wszystko przejdzie!”.    

Późne dzieła Krzysztofa Pendereckiego (ur. 1933) tchną nutą nostalgii. Tak jest też w przypadku Kwartetu klarnetowego (1993), w którym kompozytor przywołuje mit muzycznego Wiednia, czyli świat Beethovena, Mahlera, Schönberga, Berga. A przede wszystkim – Schuberta. To właśnie Adagio z jego ostatniego utworu, Kwintetu smyczkowego C-dur, dało impuls do powstania tego dzieła. I właśnie ono wybrzmiewa u Pendereckiego najwyraźniej – w ogniwie finałowym, zatytułowanym Abschied („Pożegnanie”). Ten finał trwa tyle, co pierwsze trzy części razem wzięte (w czym przypomina Pieśń o Ziemi Mahlera, zakończoną monumentalną częścią, także zatytułowaną Abschied). Całość jest organicznie powiązana motywami-ziarnami wprowadzonymi przez klarnet na samym początku Notturno.

Do zupełnie innego świata należy II Kwartet (1968), wypełniony kosmosem awangardowych brzmień i artykulacji, zanotowany w partyturze, która w niczym nie przypomina tradycyjnego pisma nutowego – ale zarazem ujęty w formę łukową (z wejściem na szczyt i stopniowym schodzeniem), która świadczy o wyczerpywaniu się złóż tak radykalnej nowoczesności.

Ostatni etap twórczości Henryka Mikołaja Góreckiego (1933-2010) stał pod znakiem kameralistyki. Jego szczytem są trzy kwartety smyczkowe. II Kwartet „Quasi una fantasia” (1991) przezwycięża cierpienie zawarte w otwierającym Lento, w którego ostatnich taktach cytuje Górecki akordy z Świętej pieśni dziękczynnej uzdrowionego do Boskości z Kwartetu a-moll Beethovena. Zanim finał spełni tę nadzieję, przejdziemy przez zmagania dwóch części środkowych (w Arioso pojawi się chorał z Bachowskiej Pasji Mateuszowej, śpiewany bezpośrednio po śmierci Jezusa  – „Kiedy będę musiał odejść, wtedy ty nie odchodź ode mnie”). Konkluzja tanecznego finału wprowadza cień: po kolędzie Cicha noc następuje seria reminiscencji, a wśród nich – początkowy lament.

Marcin Trzęsiok

Ceny biletów

15 zł