Recenzja koncertu Kwadrofonik

Prezentujemy recenzję koncertu zespołu Kwadrofonik, która ukazała się w najnowszym numerze Ruchu Muzycznego
 

Kwadrofonik i proces budzenia wiosny 
Magdalena Dziadek
11.04.2015, Katowice.

W Sali Kameralnej NOSPR w ramach cyklu „Recitale mistrzowskie” wystąpił warszawski zespół Kwadrofonik (Emilia Sitarz, Bartłomiej Wąsik – fortepian, Magdalena Kordylasińska, Miłosz Pękala – perkusja). Młodzi muzycy zaproponowali własne opracowania Harnasiów Szymanowskiego i Święta wiosny Strawińskiego oraz Wariacje na temat Paganiniego Lutosławskiego, wzbogacone przez Martę Ptaszyńską partią perkusji. W każdym z utworów (muzykę baletową Szymanowskiego i Strawińskiego wykorzystano jedynie w obszernych fragmentach) podobne do siebie zabiegi aranżacyjne dały odmienne efekty.

W przypadku Harnasiów można, niestety, mówić o niedźwiedziej przysłudze oddanej Szymanowskiemu – w wersji fortepianowo-perkusyjnej utwór utracił surowość i chropowatość, którą oryginałowi zapewnia udział męskich głosów, wystylizowanych po góralsku. W samej muzyce jakby tej góralskości mniej; wiodące melodie ludowe z osławionymi lidyzmami wystukane na klawiaturze brzmiały tak, jak u pani Klechniowskiej, a w całości utwór wydał się nieodległy od impresjonizmu Szymanowskiego, co, zdaje się, nie było intencją autora. Odrzuciwszy założenie, że miało być po góralsku, można było wszakże słuchać z ogromną przyjemnością.

Autorzy stworzyli bowiem finezyjną partyturę ze świetnie rozplanowanymi warstwami brzmieniowymi, postarali się o różnorodne wykorzystanie perkusji jako pełnoprawnego partnera akcji muzycznej, a wykonaniu nadali lekkość i wartkość. Dla odmiany z natury lekkie i wartkie Wariacje Lutosławskiego stały się po przeróbce Marty Ptaszyńskiej utworem cięższego kalibru, a zarazem nabrały charakteru ludycznego, miejscami wręcz humorystycznego – na przykład tam, gdzie kompozytorka pozwoliła sobie na wyostrzanie kadencji uderzeniami w kotły czy gran cassa. Zmiana wyrazowego kontekstu nie zaszkodziła utworowi, gdyż cała zabawa była obmyślona i zrealizowana w dobrym guście.   

Najważniejszym wydarzeniem koncertu było wykonanie obszernych fragmentów Święta wiosny. Występujący w roli prelegenta Bartłomiej Wąsik fachowo przedstawił publiczności ideę utworu – jako odtworzenie „procesu budzenia wiosny”. Zabrzmiało to niechcący jak znak czasu, uzmysławiający, jak daleko jesteśmy już dziś od świata obrzędów, rytuałów i tym podobnych czarów-marów. Żywiołowy „proces budzenia” – zaaplikowany przez dwa fortepiany i perkusję – przekornie przywołał ów dawny świat w całej okazałości, tym razem najzupełniej zgodnie z intencją twórcy. Muzyka Święta wiosny, której istotą jest nieubłagany, niszczący rytm, w aranżacji Kwadrofoniku nabrała autentycznych cech rytuału, granie przerodziło się w zbiorowy gest, a słuchanie, jak należy, w uczestnictwo. Nosprowska publiczność nagrodziła artystów owacją na stojąco. Na wyproszony oklaskami bis artyści zagrali Czarodziejski ogród z baletu Ravela Ma mer i’Oi, podtrzymując magiczność wieczoru.