NOSPR kameralnie

Chamber hall
thursday
21 March 2019 | time:19:30
NOSPR kameralnie

Programme

Grażyna Bacewicz – II Kwintet fortepianowy

Johannes Brahms Kwintet fortepianowy f-moll

W katalogu twórczości Grażyny Bacewiczówny figurują dwa Kwintety fortepianowe: z roku 1952 oraz 1965. Pierwszy zazwyczaj kojarzony jest w programach koncertowych z poprzedzającym go Kwartetem smyczkowym nr 4 (1951), jednym z najwybitniejszych dzieł kompozytorki. Obydwa te utwory należą do okresu neoklasycznego, w którym kompozytorka skłaniała się ku tradycyjnym formom, ludowym stylizacjom, wyrazistym tematom przywodzącym na myśl utwory Bartoka i Strawińskiego, przejrzystej fakturze, klarownej narracji. Uznanie do dzisiaj  wzbudza także wyrafinowana harmonia, a także wyjątkowo silna, wręcz drapieżna ekspresja.

Mniej znany jest II Kwintet fortepianowy z 1965 r. skomponowany na zamówienie Władysława Szpilmana dla Kwintetu Warszawskiego, o bardziej niż pierwszy skomplikowanej fakturze, w brzmieniu bliższy pomysłom sonorystycznym. Wyraźna jest tu zmiana w sposobie kształtowania formy - dominuje zasada montażu i wariacji, język harmoniczny jeszcze bardziej się radykalizuje (dominacja trytonu i akordów trytonowo-kwintowych, klastery), co niewątpliwie ma wpływ na jakość brzmienia i  na pogłębienie wyrazu. Każdemu z grających daje kompozytorka okazję do zademonstrowania swojego kunsztu, wydaje się jednak, że fortepianowi przysługuje tu rola wiodąca.

 

Droga do ostatecznej wersji Kwintetu f-moll Johannesa Brahmsa była dosyć zawiła: do połączenia fortepianu z kwartetem smyczkowym dochodził kompozytor stopniowo, niewielu miał wszak wówczas poprzedników na tym polu - Schumanna i jego Kwintet Es-dur oraz Schuberta, którego jednak Kwintet fortepianowy A-dur Pstrąg z 1819 r. napisany został na nieco inny zespół (w kwartecie smyczkowym brak II skrzypiec, występuje natomiast kontrabas). W pierwszej wersji Kwintet f-moll Brahmsa miał być przeznaczony dla kwintetu smyczkowego  z dodaną do kwartetu drugą wiolonczelą. Kompozytor wstrzymał się jednak z publikacją dzieła. Odczuwał bowiem, że kompozycja nie w pełni odpowiada zamierzonej treści i ekspresji. Szczególnie w III i IV części wiele fragmentów wymaga dużego wolumenu, objętości, masy brzmienia i efektów niemal perkusyjnych, co nie leży w naturze instrumentów smyczkowych. Opinię tę potwierdził słynny wirtuoz skrzypiec, Józef Joachim, z którego przyjacielskich, a jednocześnie profesjonalnych rad Brahms wówczas niejednokrotnie korzystał, gdy sam będąc pianistą, komponował na instrumenty smyczkowe. Z entuzjazmem natomiast odniosła się do nowej kompozycji  Brahmsa Klara Schumann i to prawdopodobnie z myślą o niej, jako przyszłej odtwórczyni, kompozytor przerobił kwintet na Sonatę na 2 fortepiany (op. 34b). Okazało się jednak wówczas, że w nowej obsadzie przepadły z kolei należące również do oryginalnej koncepcji jakości brzmieniowe takie, jak jedwabistość czy śpiewne espressivo. Jedynym wyjściem dla Brahmsa stało się połączenie obu wersji, nie przychylił się natomiast do pomysłu Klary, aby utwór przerobić na koncert fortepianowy, choć gatunek ten, jak wiadomo, był mu bliski.

Końcowym efektem tych wielokrotnych przeróbek stało się jedno najwspanialszych dzieł w historii gatunku kwintetu fortepianowego, niedościgły wzór dla wielu następców Brahmsa

[Aleksandra Konieczna]