NOSPR kameralnie / Dni Mieczysława Wajnberga

Chamber hall
thursday
24 January 2019 | time:19:30
NOSPR kameralnie / Dni Mieczysława Wajnberga

Programme

Mieczyslaw Wajnberg Trio na flet, altówkę i harfę  

Andrzej Panufnik – Dreamscape (opr. na wiolonczelę i fortepian)       

Sergiej Rachmaninow – Sonata g-moll na wiolonczelę i fortepian     

Zespół złożony z fletu, altówki i harfy spopularyzowany został na początku XX wieku. Zachętą stała się Sonata Claude’a Debussy’ego z 1915 roku, doskonale integrująca te trzy instrumenty, dysponujące odmiennym sposobem emisji dźwięku: dętym, smyczkowym i szarpanym. W kolejnych dziesięcioleciach minionego wieku w ślady francuskiego mistrza poszło ponad 200 kompozytorów, wśród nich Mieczysław Wajnberg. Jego Trio op. 127 przypomina nieco późne dzieło Debussy'ego -  podejmuje ów subtelny, medytacyjny ton. Harfa włącza się tu w już rozpoczęty intymny dialog dopiero po dłuższej chwili i jakby z innego planu, bliższego słuchaczom.   Środkowa część, w wolnym tempie urzeka ciepłym, południowym klimatem. Chociaż bierze w nawias tradycyjną tonalność,  „poszukuje” eufonii - w pochodach trójdźwiękowych, równoległych sekstach, w szeregach kwart czystych. Element niepokoju wnoszą frullata fletu i tremola harfy. Powracająca tu wielokrotnie sekwencja akordów to rodzaj wizytówki dźwiękowej Wajnberga; kompozytor użył jej w kilku swoich późnych dziełach. Natarczywe zakończenie prowadzi do krótkiej części finałowej – początkowo rozświergotanej i ulotnej,  ale na zakończenie całkiem masywnej w brzmieniu.  

 

Dreamscape (Pejzaż ze snów) Andrzej Panufnik przeznaczył do wykonania parze swoich angielskich przyjaciół – mezzosopranistce Meriel Dickinson i jej bratu – kompozytorowi i pianiście Peterowi Dickinsonowi. Kompozytora zainspirowała barwa i możliwości ekspresyjne głosu Meriel. Zrezygnował nawet z tekstu słownego – utwór jest wokalizą, rozszerzającą znacznie konwencjonalny zasób środków wokalnych – do tradycyjnego śpiewu ma się tak, jak wizje senne do rzeczywistości. Użyte zostały tu ćwierćtone, skrajne poziomy dynamiki (nucenie, mruczenie, ale i przejmujący krzyk), efekty glissandowe. Wszystko to daje też kapitalny rezultat, gdy partię wokalną zastąpi wiolonczela, instrument zbliżony pod względem barwy i rejestru do głosu ludzkiego. Łukasz Frant wziął udział w nagraniu tej wersji jako muzyki do filmu Powidoki w reż. Andrzeja Wajdy.

 

Sonata wiolonczelowa g-moll op. 19 Sergieja Rachmaninowa (dawniej określana jako Sonata na fortepian i wiolonczelę) skomponowana została w 1901 roku, krótko przed słynnym II Koncertem fortepianowym c-moll i tuż po, albo jeszcze w trakcie kuracji autosugestią, jakiej kompozytor poddał się, złamany depresją i niemocą twórczą po fatalnych dla jego stanu ducha recenzjach I Symfonii. Nowoczesna, jak na tamte czasy, terapia psychologiczna zakończyła się pełnym sukcesem. Zarówno wspomniany Koncert, jak i Sonata g-moll to wspaniałe rezultaty przypływu inwencji, a w efekcie - prestiżu, jakim od tego czasu cieszył się kompozytor. Obydwa dzieła mają do dzisiaj trwałą pozycję w repertuarze i pewne rysy wspólne, zwłaszcza w wirtuozowsko i momentami symfonicznie potraktowanej partii fortepianu. Sonata spełnia reguły klasycznego czteroczęściowego cyklu, ale bez trudu odnaleźć można w niej także indywidualne cechy stylu Rachmaninowa, jak np. nawiązania (jednak bez konkretnych zapożyczeń) do muzyki cerkiewnej, modalizmy w melodyce, skłonność do imitowania bicia dzwonów. Romantyczo-mistyczny klimat, konflikt uczuć, siła płynąca z pasji, a w finale radość i odczucie triumfu – oto pokrótce treść emocjonalna tego najwybitniejszego dzieła kameralnego rosyjskiego twórcy.

Aleksandra Konieczna

Performers

Łukasz Zimnik flute
Beata Raszewska viola
Krzysztof Waloszczyk harp

Ticket prices

10 zł