Polski Chór Kameralny / Musica Fiorita / Muzyka polska za mało znana

Concert hall
wednesday
2 May 2018 | time:19:30
Polski Chór Kameralny / Musica Fiorita / Muzyka polska za mało znana

Programme

Andrzej Hakenberger – Motety z Tabulatury pelplińskiej (opr. Jan Węcowski, instr. Daniela Dolci)

                         

Bernardus, Doctor inclitus. De Sancto Bernardo. Hymnus.

Bernardus, Doctor inclitus à 5

Exsultet coelum laudibus *

Rufum à 6

Nascentis ei claruit *

Arcana à 7

Rore perfusum gratiae *

Detentos à 8

Beatus vir. In Communi unius Martyris à 10

Cantate Domino

Exultate, iusti à 6

Te Deum Patrem ingenitum. In Festo Sanctissimae Trinitas à 10

Benedicite Dominum. In Festo Omnium Sanctorum à 10                                            

Osculetur me. De Beata Virgine à 9

Salve Regina à 8

Ego flos campi à 9

Surge, propera, amica mea à 8

Veni, dilecte mi à 8

Exultate Deo. Omni tempore à 8

***

Domine in virtute tua à 9

Portae Ierusalem. In Dedicatione Ecclesiae à 7

O bone Iesu. De Nomine Iesu à 10

Veni Sancte Spiritus, et emitte caelitus. De Sancto Spiritu à 10

O lux beatissima. De Sancto Spiritu à 10

Spiritus Domini . In Festo Pentecostes à 12

Nigra sum à 12

Vidi speciosam à 12

Vulnerasti cor meum à 12

Deus canticum novum  à 12 

Magnificat sexti toni à 8

Magnificat anima mea *

Et exultavit

Quia respexit *

Quia fecit

Et misericordia *

Fecit potentiam

Deposuit potentes *

Esurientes

Suscepit Israel *

Sicut locutus

Gloria Patri *

Sicut erat

 

* uzupełniony chorałem gregoriańskim

Wykonywane z rękopiśmiennych i drukowanych ksiąg głosowych utwory Andrzeja Hakenbergera (1574–1627) brzmiały na początku XVII stulecia nie tylko w kościołach Gdańska, jednego z najważniejszych ośrodków Królestwa Polskiego, ale także w  pobliskiej Oliwie i Pelplinie, ale zapewne także w wielu innych świątyniach Polski i Europy. Po kilku wiekach historycznego zapomnienia, w naszych czasach utwory Hakenbergera szczęśliwie powróciły do repertuaru zespołów, które potrafiły odkryć i docenić piękno w nich ukryte. Szlachetność brzmienia i finezyjny kontrapunkt zachwycają bowiem tak dziś, jak i przed wiekami.

Dla samego Andrzeja Hakenbergera historia okazała się niestety niezbyt łaskawa. Niewiele informacji o nim jest pewnych. Na stronie tytułowej jednego z druków określano go przydomkiem Pomeranum, wskazując tym samym, że pochodził z Pomorza. Gdzie jednak dokładnie się urodził i spędził młodość - nie wiadomo. Pewny jest natomiast rok urodzenia kompozytora – 1574. Wiadomo też, że w latach 1602-1607 był członkiem kapeli muzycznej orszaku króla Zygmunta III Wazy. Do kapelmistrzów królewskiego zespołu należeli tak cenieni muzycy, jak Luca Marenzio, Annibale Stabille, Giulio Cesare Gabussi czy Asprilio Pacelli. W skład kilkudziesięcioosobowego zespołu wchodzili najwybitniejsi i najsławniejsi instrumentaliści z Polski i Europy. Sam Hakenberger – w dokumencie z 1602 roku – wymieniony jest na liście płac uwzględniających „panów muzyków Polaków”, co jednoznacznie rozstrzyga kwestię jego polskiego pochodzenia.

W 1607 Hakenberger dwukrotnie ubiegał się o stanowisko kapelmistrza w „tętniącym europejskim życiem” i przyjaznym muzykom Gdańsku. Z końcem roku 1607 Rada Miasta powołała Andrzeja Hakenbergera na stanowisko kapelmistrza miejskiego, które było równoznaczne ze stanowiskiem kapelmistrza kapeli kościoła NMP.

Kompozytor przyjechał do Gdańska na początku 1608 r. Pracował tu blisko dwadzieścia lat. Aranżował życie muzyczne miasta według utrwalonych przez tradycję zwyczajów. Kierował kapelą złożoną z kilkunastu muzyków, był odpowiedzialny za oprawę muzyczną nabożeństw i uroczystości miejskich. Kapela pod kierunkiem Hakenbergera muzykowała regularnie we Dworze Artusa, towarzysząc spotkaniom gdańskiego patrycjatu. Na krótko przed śmiercią, która przerwała jego aktywność w 1627, Hakenberger ożenił się po raz trzeci. Jego żoną została gdańszczanka, Dorota Bochińska. Umarł w wieku 53 lat i został pochowany na terenie kościoła Św. Mikołaja.

Wprawdzie archiwalnych śladów działalności Hakenbergera w Gdańsku pozostało niewiele, za to przetrwało to, co najcenniejsze – jego kompozycje.

Z wyjątkiem czterech utworów, które zachowały się wyłącznie w zapisie rękopiśmiennym, pozostałe prace Andrzeja Hakenbergera opublikowano za życia kompozytora. Przed przyjazdem do Gdańska wydano tylko jeden utwór (pięciogłosowy motet In die magna opublikowany w Krakowie, dedykowany królowi Zygmuntowi III), ale już w 1615 r. w Szczecinie po raz pierwszy ukazały się zbiory mające zasadnicze znaczenie dla artystycznego wizerunku Andrzeja Hakenbergera. Były to dwie kolekcje motetów: Sacri modulorum (21 utworów) poświęcona prymasowi Polski Wawrzyńcowi Gembickiemu, wyd. przez Johanna Dubera w Szczecinie w 1615 i wznowione we Frankfurcie, Lipsku i Wittemberdze, a także dydekowana królowi Zygmuntowi  Harmonia sacra (41 utworów), wyd. we Frankfurcie w 1617 przez Gotfryda Tampacha. Liczne są także ich odpisy m. in. w Tabulaturze Pelplińskiej czy Oliwskiej. Właśnie z Tabulatury Pelplińskiej opracowanej przez Jana Węcowskiego pochodzą utwory, które zostaną zaprezentowane podczas koncertu w Katowicach.

Główną ideą twórczości motetowej Hakenbergera jest polichóralność. Liczba ponad 50 polichóralnych motetów stawia tego gdańskiego kompozytora w gronie światowej sławy twórców specjalizujących się w tej technice.

 

Conductor

Performers

Daniela Dolci kierownik zespołu, pozytyw organowy

Ticket prices

15 zł